Było już ciemno , za oknem padał deszcz a w moim pokoju słychać było dźwięki piosenki The Kill . BYłam totalnie załamana . To już jutro miałam opuścić Polskę już na zawsze . A wszystko zaczeło się od tego , ze mój ojczym dostał pracę w Berlinie . Był jakimś dyrektorem czegoś tam i z resztą to mnie nie obchodziło . Byłam wtedy totalnie wkurzona bo tak z dnia na dzień miałam zmienić swoje życie . A po za tym niemiecki... Masakra miałam beznadziejny akcent i problemy z poprawnym czytaniem . Ale kogo to obchodziło dla ojczyma liczyła się tylko kasa A moja matka nie ma nic do powiedzenia . W pewnym momecie usłyszałam cichutkie pukanie do drzwi .
-Wszystko ok ? To był mój brat niby się o mnie martwił .
-Niby co ma być ok? W tym momęcie zeskoczyłam z parapetu . - przecierz jutro już nas tu nie będzie wyjerzdżamy . Rozumiesz ? Nsze życie sie zmieni ?
-To chyba dobrze co nie ?
-Taaa... chyba dla ciebie bo ty tu nic nie masz.
-A ty niby masz ? Zapytał zażenowany .
-Kojażysz to graffiti ma murze obok szkoły ?
-Tak to zayebiste ale nie dokończone wiesz kto je zrobił?
W tym momęcie wskazałam mu palcem pudło za wielką torbą . Podszedł iii
-że co ? To twoje ? Znaczy to ty ? OMG Przecierz to ... Ale jka ...
-Dobra skoncz. W tym momenice się uśmiechnelam pod nosem w sumie miałam z nego niezłą polewkę bo w twakim stanie to go nigdy nie widzialam . - A myślałeś , ze niby kto ?
-Wow szacun ale ty przeciesz nie jesteś jakiomś dresem , że robisz graffiti czy coś takiego.
-To moja [asja a teraz mam to zostawić ?
-Ale w Berlinie jest wiele murow . Powieział brazt z nadzieją .
-Jakim Berlinie ? Usłyszałam głos mojej mamy , która stała w drzwiach pokoju .- My przeprowadzamy sie do Magdeburga .
-Gdzie? Powiedzieliśmy z bratem równocześnie.
-Do magdeburga. Powtórzyla.
-Ale miało być bo Berlina . Powiedział brat .
-Oj sorry źle wam powiedziałem . Powiedzial ojczym stanąwszy obok mamy w drzwiach .
-Aha . Odpowiedziałam bez entuzjazu . Niemcy to Niemcy w końcy to bez znaczenia . Pomyślalam .
Po czym poszliśmy na kolację . Jadłam powoli jak zwykle z resztą ale co ciekawe już chciałam by było rano nie wiedzieć czemu miałam ochotę zobaczyć ten cały Magdeburg . Po posiłku poszłam spać wogule nie myśląc , że sprawy mogą się tak stoczyć .
rano wstałąm bardzo szybko , ogarnełam się i poleciałam na śniadanie . Po chwieli byliśmy już w drodze do magdeburga .
Będąc w Niemczech , wszystko wydawało mi się takie inne i dziwne ludzie , domy , parki Ahhh zebrało mi się na płacz nie wiedziefx czemu .
Dojecghaliśmy . Dom był duży obok niego był ogródek i oczko wodne . Wnętrze było ładne , duże i przytulne . Po obejrzeniu mieszkania udałam się do mojego pokoju . jak narazie był pusty znajdowało sięb tam tylko lużko , biórko i mała komode . Reszta mebli miała przyjechać z Polski dopiero jutro . Po obiedzie zaczełam się rozpakowywać . Podłączyłam moją wierzę i włożyłam plytę 30STM i podgłosilam na Full . Moi rodzice i Michał wyszli na zakupy mieli być za 3 h więc miałam wystarczająco dużo czasu . W moim pokoju był balkon więc postanowilam go otworzyć . Wyszlam na niego i zobaczyłam jak mała odleglość dzieli mnie od domu sąsiadów . Mieli balkon na przeciwko mojego . Jezeli stanęła bym przt barierce do śmiało mogłabym dotknąć ręką balkony sąsiadów. No cuż pomyślalam i wrócilam do pokoju balkon był w dalszym ciągu otwarty a ja tak sie wczulam , ze zaczełam śpiewać a właściwie się dzrzeć mega głośno w pewnym momęcie zaczełam tańczyć ale nagle poczulam , ze ktoś mnie obserwóje . Powoli odwrócilam się i ujrzałąm pół twarzy jakiegoś chłopaka , który mi się przygląda .
-Co się tak gapisz ? Zapytałam będąc już na balkonie . Nie masz swojego życia ?
-Sorry ja nie chcialem , ale miałaś taki fajny głoś i nie moglęm się powstrzymać by nie zobaczyć kto tak śpiewa . Sorry .
-Aha a kto ty jesteś ? Zapytalam i w tym momencie chłopak schował sie w całości za zasłoną .
-nikt ważny . Powiedział niepewnie .
- Mów .
-Nie . Odpowiedział .
- To nie . Odwróciląm się i ez żalu zaczełam iść w stronę drzwi .
-Stój . Powiedział zdecydowany
-Rozkazujesz mi . Zapyalam wkurzona . Nie cierpię kiedy mi się rozkazuje .
-Nie , dobra powiem ale obiecaj mi , że nie zwariujesz .
- Phi niby czemu . Wkurzona jeszcze bardziej .
-Ok , jestem Bill ... Kaulitz . Powiedział po cichu .
- No i ? Powiedziałam - Imie jak imie nie rozumiem tej całej sceny i niby czemu miała bym zawriować ?Odwrócilam sie .
-Nie znasz mnie?
-Nie . A niby z kąd .
-Aha . Z nikąd tylko...
-Tylko nic , stwierdzam , ze masz fajne włosy . Powiedzialam i Poszłam do domu .
-dzięki odpowiedział po cichu ...A ty . Tym razem znacznie głośniej .
-Luiza ale mow mi Liss . Krzyknełam i zamknełam balkon .
U Billa .
-Tom co to za głos . Zapytał
-Nie wiem to chyba nuta marsów ale jakaś dziewczyna to śpiewa a w zasadzie się drze .
-Sam sie drzesz ma fajny głos.
Bill udał się do pokoju i otwworzył balkon . Takk teraz słyszał wyraźnie głos tej dziewczyny mało tego on ją widział . Była wyskoka , wiek ok 15 lat miała dłucie czarne włosy i chybaaa , tak zielone oczy była średnio zgrabna i poruszała się odsyć nieporadnie . Nagle się odwrócila i podeszłą do poręczy balkou . Bill szybko schował się za zasłoną
Resztę już zancie .
Liss ładne imię powtarzał w myśli leżąc na łóżku . Ale na mnie nie zna dziwne . Pomyślał po czym zasną .
U Liss
Skończyłam się rozpakowywać dosyć poźno po czym poszłam spać było. tak koło0 23.20 .
Rano zeszłam do kuchni na stole leżała karteczka ,, Jedziemy do Polski wrócimy po jutrze i przywieziemy resztę rzeczy kasa leży obok . Zostałaś sama w domu jak coś to dzwoń Mama "
-Że co ?! Krzyknęłam . Ale w sumie to nie była taka zła opcja zjadłam śniadanie i poszłam oglądać TV . Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi ...
super ;) czytam ;);* kiedy nastepne
OdpowiedzUsuńkiedy kolejna cześć?
OdpowiedzUsuńto twoje opowiadanie jest jak narkotyk! nie moge przestać czytać!!!!!!! ;*