Łączna liczba wyświetleń

sobota, 8 października 2011

Ty Idioto .

Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi ...A właściwie ktoś mocno walił w moje drzwi , dzwonił , pukał . czyli mega się dobijał . Przestraszyłam się . Podeszłam do drzwi , powoli otworzyłam je i do mojego domu wparował koleś . Miał długawe brązowe włosy , które zakryły mu twarz a na jego koszulce widniał napis Metalica .
-I co już mnie nie gonią , są tam . Sapał nieznajomy chłopak
-Ale które ?
-Teee one no jaki i tam no dziewczyny ...
-Jakie ?
-Oj sam sprawdzę . Wyjrzał przez okno . - Nie ma UFFF Możesz dać mi wody , wody pliss !!
-Dobra czekaj tu . Udałam się do kuchni i nalałam pełen  kubek wody . Dałam ją mu .
-Jeszcze , wody , jeszcze !
-Ok i zrobiłam to samo co przed chwilą .
-Dobra spadam dzięki . Powiedział chłopczyna .
-Dobra , nara . Powiedziałam .
Byłam w mega szoku , chociaż takie rzeczy to już powoli przestały mnie dziwić . Po chwili postanowiłam sobie coś przekąsić no ale w domu do jedzenia były tylko sucharki i sałata . Masakra i niby co ja miałam z tego zrobić . Wzięłam kasę i udałam się odi sklepu . Wiedziałam gdzie on jest , ponieważ jak jechałam do nowego domu patrzyła się u okno i zapamiętałam drogę . W sklepie była mega kolejka . Jak już się z tym uporałam to udałam się do wyjścia . A w nim wpadł na manie jakiś chłopak .
-Oj sorry , nie chciałem . Powiedział zdezorientowany . - Nic ci nie jest ? Zapytał .
- Nie jest ok . Jak się już podniosłam ujrzałam jego twarz miał okulary i włosy w kolorze blond , Był trochę wyższy ode mnie .
-Jestem niezdarny .
Spoko a kto nie jet . Uśmiechnęłam się lekko .
-Dokładnie . Powiedział odwzajemniając uśmiech . - Nazywam się Gustaw a tyn ?
- Lisa . Miło mi xd .Muszę już lecieć powiedziałam .
-Do zobaczenia . Odpowiedział z uśmiechem .
A jednak są tu normalni ludzie którzy nie ładują się z krzykiem do mieszkania . Pomyślałam sobie i udałam się do domku . W środku rozpakowałam zakupy i zabrałam sie do robienia obiadu . Hmmm co by tu może frytki z mikrofalówki albo pizza do mikrofalówki xd . zaczęłam się śmiać . Wygrała pizza . Po posiłku poszłam oglądać Tv . Było tam coś o pogodzie , podobno miało dziś w nocy bardzo padać . W sumie nie obeszło nie to bo byłam w ciepłym domku . Postanowiłam więc zadzwonić do rodziców . To co usłyszałam zamurowało mnie . A najbardziej słowa mojej mamy ,, Zostajemy w Polsce Jeszce dwa tygodnie ciocia Magda złamała nogę a wujka nie ma w domu bo jest w trasie z jego zespołem jazzowym będzie dopiero za trzy tygodnie . Przykro mi '' Tka rzeczywiście tobie jest przykro Pomyślałam a ja miała 2 tygodnie siedzieć sama w domu . Zajęłam się jakimiś głupotami i nawet nie zauważyłam kiedy było już grubo po północy . Tak Rysowanie mangi i prostowanie włosów jest baardzo wciągające pomyślałam . byłam tak zmęczona , ze nie mogłabym dowlec się na górę . Ułożyłam się na kanapie i zdążyłam spojrzeć tylko na moment w okno padało a ja natychmiast zasnęłam . Ze snu wybudziło mnie o dziwo ciche ! pukanie do drzwi dziwne , bo zawsze myślałam , ze by mnie obudzić trzeba się bardzo wysilić a tu proszę . Zdziwiło mnie to , ponieważ było koło 3 w nocy . podeszłam zaniepokojona do drzwi a za nimi ... Stała postać w długich , czarnych włosach i bardzo rozmazanym makijażu . Postać przypominała mi  dziewczynę z tego horroru wychodzącą ze studni .
-Mogę wejść ? Zapytał chłopak . Głos jego brzmiał znajomo .
- Tak a sorry ja kojarzę twój głos ale ktoś ty . ?
-AA Bill pamiętasz ten z za zasłonki . Uśmiechną sie
-Aha spoko pewnie wchodź . a co ty robisz u mnie przed domem w deszczu o 3 w nocy .
-A więc . Byłem z moim bratem i kolegami na imprezie muzycznej i jak to mój brat ma w zwyczaju zabalował i znalazł sobie jakaś dziewczynę i się do niej przyczepił . A moi kumple poginęli . ja postanowiłem zachować resztki godności i podszedłem do domu . Tyko przed domem przypomniało mi się , ze Tom ma klucze . I ta dam znalazłem się w burzy , przed domem bez kluczy , więc pomyślałem o tobie , mam nadzieję , ze przechowasz mnie u siebie przynajmniej do rana bo coś sobie myślę ,że on tam bardzo długo zostanie .
-Spoko też mam brata . Uśmiechnęłam się - Więc wiem jak to z nimi jest . Teraz trzeba cię gdzieś ulokować . możne na fotelu albo kanapie ? Zapytałam
-To całkiem fajna opcja szczególnie ta z fotelem . I zaczął się śmiać . A ja razem z nim . W końcu  doszliśmy do porozumienia . Bill spał na kanapie a ja u siebie w pokoju . Rano obudził mnie straszny hałas zerwałam się z łóżka i pobiegłam na dół . a tam zobaczyłam chłopaka  zawiniętego w koc przygniecionego stolikiem .
-Pomóż mi ! Krzyczał
-Zaraz spokojnie bez nerw . Podałam mu rękę i wyciągnęłam z tego czegoś .
-dzięki . Powiedział zmieszany.
-jak ty się tam znalazłeś?
-śniło mi się , ze goni mnie słoń w sukience a ja uciekam do jakiejś jaskini i tam był dól i ja tam wpadłem ii
-dobra nie kończ , masz mega sny xd zaczęłam się śmiać nie wiem z czego .
-Bardzo śmieszne . Wiesz ja już muszę lecieć bo mój brat się już pewnie przytoczył do domu i ktoś się musi nim zająć .
-Rozumiem . Odprowadziłam go do wyjścia .
-Dzieki gdyby nie ty to nocowałbym w ogródku . Wiesz chcę ci się odwdzięczyć , więc zapraszam cię do mnie do domu na kolację . Przyjdziesz .?
-Pewnie . Tylko ty coś ugotuj .
-Tak ja to będzie pizza z mikrofalówki .
-Dobra xd .
I poszedł . A ja udałam się do łazienki w celu ogarnięcia się bo spałam w tym samym ubraniu co chodziłam wczoraj . kiedy już wyglądałam jak człowiek to poszłam zjeść śniadanie .

W tym samym czasie u Billa ...
-Ty idioto . Przywitał Billa Tom . -Gdzie ty do cholery byłeś całą noc . Pytał starszy bliźniak .
-A ty jak zwykle szlajałeś się nie wiadomo z kim i gdzie .
-Sorry ale ja jestem starszy a ty to pfff młodzieniec i nie powinieneś nie wraca do domu na noc .
-10 minut różnicy pff . Też coś . Dobra idę do pokoju .
-To idź . Powiedział Tom oschle .

i znów uu mnie ...

Była już siedemnasta . Wiec zaczęłam się szykować do tej kolacji. Po dwóch godzinach wyszłam odstawiona z łazienki . Miałam na sonie szary top z obrazkiem , turki , trampki za kostkę i czarna ramoneskę . Wyprostowane włosy i lekki makijaż yah w końcu wyglądałam jak dziewczyna . Wzięłam jeszcze torebkę i udałam się w stronę domu Billa . po chwili stałam przed dużymi brązowymi drzwiami  delikatnie zapukałam . drzwi otworzył mi wysoki chłopak z czarnymi warkoczykami i kolczykiem w wardze .
-Yyy ktoś ty . Zapytał
-Liss ja do Billa . Powiedziałam .
-Bill ! Jakaś twoja fanka przyszła . Krzykną chłopak . - Nazywa się Liss .
-Wpuść ją . Usłyszałam głos dochodzący z wnętrza domu .
-Ok wejdź . Powiedział  z uśmiechem chłopak , który otworzył mi drzwi .
Po wejściu ujrzałam duże przestronne wnętrze . Wszędzie były zdjęcia Tokio Hotel . I w tym momencie zaczęłam kojarzyć fakty . Dlaczego miałabym zwariować , i czego ten chłopak nazwał mnie fanką Billa . 
Na zdjęciach było też tych dwóch chłopaków , których udało mi się poznać . Aha i wszystko jasne . Pomyślałam . W końcu ujrzałam Billa w śmiesznym fartuszku wychodzącego z kuchni .
-Wreszcie jesteś . Powiedział .
-Nom jestem ;D
I poszliśmy do jadalni zjeść to co on ugotował . Było to nawet w miarę . Tylko to wszystko było za słone . Ale mówiłam , ze mi smakuje . W pewnym momencie dosiadł się do nas Tom .
- Tak to jest właśnie mój brat Tom . Zaczął Bill .
- Hejka sorka za tą fankę Tak jakoś wyszło .
-Spoko nie ma sprawy . Emmm mam pytanie .
- Pytaj . Powiedział młodszy .
-To wy gracie w tym Tokio Hotel możne .
- Tak . Podziałał Uśmiechnięty Tom .
-Sorka ale ja was nie poznałam bo tak szczerze to o was nie słyszałam , znaczy mój brat was słuch a ja to nie bardzo . Stwierdziłam
-Spoko my też siebie nie słuchamy . Powiedział xd Wolimy Inny styl do słuchania ale kochamy śpiewać to co śpiewany . powiedzieli razem .
-Aha spoko . Uśmiechnęłam się .
-Może pójdziemy gdzieś we trójkę co . Zapytał Tom .
-Ok . powiedziałam chórem razem z billem
I poszliśmy , wędrowaliśmy długimi alejkami po parku w pewnym momencie Bill wpadł na pomysł .
-Idziemy nad jezioro . Powiedział zadowolony.
-Dobra . powiedziałam
-Ale do jeziora się ścigamy ok ? zapytał Tom .
-Dobra .
I biegliśmy . było już późno ale nadal w parku byli ludzie . Biegnąc w pewnym momencie obejrzałam się za siebie a tam Bill wpadł na jakiś krzak i za nic nie mógł się z niego wyplątać .
-Niezdara . Krzyczał to stojąc już jako pierwszy nad jeziorem .
-Nie prawda . Krzyczał Bill Jeszce głośniej Wyłażąc powoli z krzaków . .
Kiedy byliśmy nad jeziorem dopadła mnie i Billa głupawka . Darliśmy się jak opętani aż wreszcie do głowy wpadł nam szatański plan . i po chwil;i Plusk i Tm Siedział w wodzie z zaskoczoną miną
-Oj mój biedniutki braciszek postanowił się wreszcie wykąpać , toteż muchy do niego nie będą się w końcu zlatywały . Śmiał się Bill .
- Tak to patrz . I Tom pociągną Billa za nogę , a bill chwycił się mnie o oto we trojkę siedzieliśmy w wodzie nie mogąc powstrzymać się ze śmiechu .
-Dobra koniec tego ja wracam do domu . Powiedzialam wyłażąc z wody .
- a czemu pytał Bill.
-Późno już a po za tm wyglądam jak nieszczęście i lepiej by mnie nikt nie widział .
Rozumiem to ja cię odprowazdę . Powiedzial Bill.
-nie trzeba
-Ale ty nie znasz drogi . Odparł .
-No fakt . To chodź . A ty Tom długo masz zamiar tam zostać .
-Mi jest tu wygodnie  . Zostaje powiedzial śmiejąc się
-Ok . jak chcesz Stwierdził Bill i poszliśmy we dwójkę w kierunku domu .
-Zimno co nie . Powiedzial
-nom trochę tak , a to wszystko pzrez to , ze zażyliśmy kąpieli w jeziorze .
-Nom fakt . śmiał się Bill .
Wychodzimy już z parku gadając w miłej atmosferze kiedy nagle jakiś koleś przybiegł w naszą stronę i...

2 komentarze:

  1. mmmmvvvvavavavavahahahahah ale się usmiałam ;)
    morda mi się nie zamykała na chwile, fajne fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog.! ;)
    Obseruję i liczę na rewanż. ^^

    OdpowiedzUsuń